Firma, w której od niedawna pracuję, ma biuro na szóstym piętrze przedwojennej kamienicy przy jednym z w-wskich mostów. Na podwórzu jest sadzawka z kolorowymi rybkami, w drewnianej windzie kryształowe szyby ze ściętym brzegiem. Wszystko wyremontowane, zadbane i pod nadzorem (sąsiad z trzeciego podobno robi afery o wożenie książek windą, a stróżka nie pozwala przypinać roweru do ławki).

Dziś Piotr przyniósł do biura złoty puchar, taki dla zwycięzcy.
– Z parapeciku – powiedział, wręczając puchar Gosi.
– Jak to z parapeciku? – zapytałam.
– No, jest tu taka starsza pani…
– Starszy pan! – poprawiła Kasia.
– …taki starszy pan, który zostawia na parapeciku na klatce różne rzeczy.
– I można sobie brać?
– Tak.

Puchar bardzo mi się spodobał. Gosia powiedziała, że mogę pożyczyć. Koło drugiej wyłączyłam komputer, postawiłam puchar na ozalidach, pożegnałam się i wyszłam. Na parapeciku czekały na mnie dwa obrazki z suszonych kwiatów, świecznik, metalowe stoidełko z kolorowymi kulami na drucikach, niechodzący porcelanowy zegar podtrzymywany przez dwa aniołki i jeden aniołek luzem. Wzięłam aniołka.

IMG_1736

IMG_1722m
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

4-06001To Adam, ale o co chodziło, żadne z nas nie pamięta.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A może to kara za apostazję? (mama, po diagnozie)
A może to nie to? Może coś im się pomyliło? Ja w to nie wierzę. (jw.)
Zdążyłaś coś w życiu osiągnąć? Masz pracę, rodzinę? (chory na to samo na korytarzu w szpitalu)
Sąsiadka z góry też to ma. Tak jej się ręce trzęsą, że nie jest w stanie utrzymać filiżanki z kawą. (kilka lat temu, ówczesna landlady podczas niezobowiązującej rozmowy przy herbacie)
A te leki to w ogóle działają? (kilka lat temu, ówczesna bezpośrednia przełożona, z powątpiewaniem)
Żal mi ciebie. (kilka lat temu, ówczesny chłopak, podczas rzutu)
No, pani jest jeszcze w dobrej formie. (lekarz medycyny pracy, kilka tygodni temu)

kot009

Po dwóch-z-kawałkiem latach pracowania w domu zaczęłam chodzić do pracy w pracy. No i było zebranie!

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

kb004b
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

kb002
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

IMG_1331k

Więcej tutaj i tutaj (ostatni rząd i dalej).
W tym roku dużo martwych trzmieli.

Pantera mglista, pantera szara (Neofelis nebulosa) – ssak drapieżny z rodziny kotowatych. Gatunek zagrożony. Długość ciała do 110 cm, długość ogona do 90 cm, długość życia do 17 lat. Sierść białoszara w czarne plamy i koła. Piaskowe oczy, krótkie łapy, wielkie kły. Rodzi się w dziupli, żyje samotnie, mieszka we mgle.

IMG_1074 IMG_1146

Tydzień temu też byliśmy, ale wtedy jakoś nie miałam nastroju, żeby w ogóle brać aparat. Dziś prawie się popłakałam na przemowach, ale na szczęście rozproszyła mnie jakaś dziewczyna włażąca na drzewo. Więcej zdjęć tutaj.

plod012

W niedzielę 3 kwietnia wierni we wszystkich kościołach w Polsce usłyszą, że Polska nie może poprzestać na obecnym kompromisie aborcyjnym. Episkopat wydał specjalny komunikat na Dzień Świętości Życia. „Życie każdego człowieka jest chronione piątym przykazaniem Dekalogu: Nie zabijaj! Dlatego stanowisko katolików w tym względzie jest jasne i niezmienne: należy chronić od poczęcia do naturalnej śmierci życie każdego człowieka – piszą biskupi. – W kwestii ochrony życia nienarodzonych nie można poprzestać na obecnym kompromisie wyrażonym w ustawie z 7 stycznia 1993 roku, która w trzech przypadkach dopuszcza aborcję” (źródło tu).

Trochę nie wiem, co powiedzieć.

W pierwotnej wersji obrazka był jeszcze zarys brzucha nosicielki płoda. Zrezygnowałam z niego, bo w sumie po co tu ona, nie?
Za tło posłużyła suknia Mamy Madzi.

przedtem »