2013 Wrzesień

09.2013


IMG_4990

Po więcej prosz (koniecznie) kliknąć tu.

Byliśmy wczoraj z Mademoiselle Blanche na ogólnopolskim konkursie drag queen w klubie Rasco nieopodal cmentarza. Bardzo udany wieczór. Przyszedł olbrzym z Twin Peaks, którego ukradkiem pogłaskałam po swetrze, spotkaliśmy znajomych, tańczyliśmy w kolejce do łazienki, wypiliśmy wszystkie kasztelany.

W konkursie wzięło udział kilkanaście uczestniczek, niektóre naprawdę olśniewające, a prowadząca imprezę Kim Lee każdą zapowiedź wygłaszała w innej sukience. Nasza główna faworytka, Nikita Kociak Bum Bum, zajęła niestety nie pierwsze, a drugie miejsce, choć darliśmy się z widowni jak głupi, Ni ki ta! Ni ki ta! Za to udało nam się jej pogratulować, uścisnąć dłoń (Adam) i ucałować w policzek (ja, odruchowo).

W miarę upływu czasu coraz mniej rozumieliśmy kryteria i porządek konkursu, pamiętam tyle, że prawie wszystkie drag queens wygrały i śpiewały na koniec razem We are family, I got all my sisters with me. Zresztą złe występy były w sumie tylko dwa, może nawet tylko jeden. A w gruncie rzeczy zła była tylko pani Monika, zasiadająca w jury obok Kingi Dunin i Bartosza Żurawieckiego. Pani Monice – która, jak później dowiedzieliśmy się z internetu, jest aktorką i piosenkarką „znaną głównie z bójki z Dodą” – wydawało się najwyraźniej, że występuje jako jurorka w „Idolu” albo innym „Mam Talent”. Wypowiadała się z charakterystyczną pogardliwą manierą, udzielała artystkom dobrych rad, nie szczędziła miażdżącej krytyki („No nie, kochana, przed tobą długa droga. Jeden za kreację, jeden za adaptację. Naucz się chociaż otwierać usta w odpowiednim momencie”).

– Buuu!!! Pekaes ci ucieknie!!! – nie wytrzymała w końcu Blanche.
Stojący obok chłopak spojrzał na nas, trochę zdziwiony, trochę rozbawiony, i powiedział:
– Suka mieszka niedaleko, przez pola przejdzie.

A myślałam, że nie będzie dziś kolegium.

kolegium