Wieczorem byłam w Tesco, kupowałam różne gospodarcze rekwizyty. Zmiotkę, szufelkę, płyn do mycia podłóg, wiadro, silikon itd., itd. Jako pierwszy kasjerka wzięła z taśmy kij od szczotki. Nabiła go na kasę, podała mi i powiedziała:
– Kij proszę.