rośliny


Kiedyś nie byłam pewna, czy zamknięte pistacje są lepsze niż puste. Dziś myślę, że nie. Ale nie wyrzucam ich, wkładam je do słoika.
Po przeprowadzce przestałam hodować awokadowce. Miałam ich 25, nie zmieściłyby się wszystkie w nowym mieszkaniu. Części musiałam znaleźć nowe domy. Ale szkoda mi wyrzucać pestki.
Kiedy do słoika z zamkniętymi pistacjami włoży się nie do końca wyschnięte pestki awokado i się ten słoik zamknie, a lato jest wilgotne i gorące, to

rośliny


Dobrze, starczy już zimy i śmierci. Koty zmieniły futro, baobab wypuszcza liście, byliśmy biegać, wyjęłam rower z piwnicy.
Rysunek jeszcze z zeszłego tysiąclecia.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

rośliny


Powietrze od świąt jest lepkie i ciepłe aż się muchy budzą. Na klatce czuć obiad sąsiadów, w cieniu po kątach pozory i kurz, rak snów się ukradkiem przerzuca na jawę.
Na balkonie po drugiej stronie kapitan naciąga sznur do bielizny, pali strzepuje chmury mielizny wymija blokiem, zmęczonym wzrokiem pruje smog. Za rogiem pół szyldu KUP ZŁO. Trzeszczy zimna ziemia, światła pękają na mrozie jak szkło, landrynki kaleczą język czerwone, żółte zielone chodź.
Wkrótce znów przyjdzie wiosna, roztopy psie kupy młodość niepokoje. Gwiazdy będą cykać mierzyć nocy tempo, wyrosną miłe liście i zrobią powietrze, i bzy zakwitną i wszystkie będą moje. I pójdą do komunii dziewczynki w sukniach balowych, po płytach chodnikowych dźwięczących jak dzwony, o panie do obry jak sklep, oto dziś dzień bóg zapłać pochwalony.
Pst, kapitan strzela petem, żar leci, uciekajcie dzieci, dopaliło się.

rośliny


pomarancza-a

rośliny


IMG_1722m

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

rośliny


CAM00445

rośliny


Po prawej stronie monitora, na takiej cyfrowej żółtej karteczce, mam listę rzeczy do zrobienia. Przyzwyczaiłam się do niej i zwykle nie zwracam na nią uwagi (odczuwam tylko czasem nieokreślony niepokój), ale dziś zauważyłam, że niektóre punkty brzmią bardzo dziwnie.
Posiać baobab.
Kupić nowe oczy.

rośliny


105Stare rysunki na nowy rok.
2001, jeszcze przed pierwszą wyprowadzką ze starego domu.
Kryształy stały na wszystkich szafach.
Pradziadek je zbierał.

 

rośliny


10.12.2013
Bakłażana kupił jakiś czas temu Adam. Dziś na kolację będzie makaron z bakłażanem. Więc wzięłam tego bakłażana i tnę, bo u nas w kuchni ja jestem od cięcia (cięcia, tostów i ewentualnie mieszania, Adam od całej reszty). Cięłam wzdłuż, na plasterki, żeby potem pociąć wszerz i w poprzek. Obcięłam tak do połowy, aż tu patrzę: wyjedzone, nasrane, a w samym środku – gąsienica. Miała szczęście, ostrze noża minęło ją o ułamek milimetra. Zastygła w bezruchu, a kiedy ją delikatnie wyjęłam, zwinęła się w kłębek. Położyłam ją na talerzu razem z zasranymi resztkami bakłażana, wróciła do swojej nory. Będę ją hodować.

IMG_5229

13.12.2013
„Kupiłem larwie bakłażan”, powiedział wczoraj Adam.
Dziś ją przeprowadziliśmy.

IMG_5243

IMG_5246

16.02.2014
Bakłażan, w którym mieszkała gąsienica, zapadł się i wysechł. Uznaliśmy, że czas na przeprowadzkę. Adam kupił nowy. Wczoraj po śniadaniu zabrałam się do otwierania starego. Ostrożnie, żeby nie skrzywdzić larwy, i z niepokojem, bo nie wiedzieliśmy przecież, w jakim ją zastaniemy zdrowiu.
Delikatnie rozdzierałam kolejne warstwy. Prawie całe wnętrze owocu zostało wyżarte, z wyschłych włókien sypał się pył, z zakamarków wylatywały muszki. Otworzyłam cały.
Po gąsienicy nie było śladu.
I teraz co?
a) Wyschła tak, że jej nie widać.
b) Zjadły ją muszki.
c) Zamieniła się w muszki.
d) Znajdziemy ją, całą i zdrową, w nowym bakłażanie.
e) Gdzieś w kuchni jest kokon.

IMG_5356

IMG_5358

rośliny


drzewo2001 albo 2002. Kartka była podkładką przy robieniu jakiegoś innego rysunku, drzewo zaczęło się z przypadkowych smug atramentu. Powstawało dość długo, nosiłam je na wykłady itd., stopniowo dodawałam kolejne elementy. Pamiętam nawet, w którym mniej więcej miejscu była mowa o Fichtem. Oryginał podarowałam Hydraulikowi, który go po moim odejściu zniszczył. Zachowała się zrobiona kiedyś dla Iwasza kserokopia.
Kliknąwszy, można obejrzeć w większym rozmiarze.

 
 

rośliny


IMG_5031

Adam kupił dziś połówkę dyni. Połówka dyni zawierała 78 pestek. 5 zjadłam przy łuskaniu, 64 wrzuciliśmy do zupy z połówki dyni, 2 były puste, a 7 odłożyłam, żeby na wiosnę wyhodować nowe połówki dyni.

wewte »