sztuki plastyczne


picassoOgólnie rzecz biorąc, mam mnóstwo zmartwień. To pewnie kwestia charakteru. W dodatku od kilku dni co rano budzę się z trudnym pytaniem.

Jeśli wyłączą prąd, internet i telefony,
to skąd się dowiedzieć dlaczego?
(Radia i telewizora nie mamy,
sąsiedzi będą się bali otworzyć).
Odpowiedź znalazłam.

Co zrobić, jeśli w naszym domu
pojawi się myszka?
(Mieszkamy z kotami, w terrarium byłaby nieszczęśliwa, w piwnicy jest trutka, sąsiedzi by pewnie zabili).
Odpowiedź znalazł Adam.

A odpowiedź na trzecie z dotychczasowych pytań powyżej. Brzmi ona: „Raczej nie”.
W celu udzielenia odpowiedzi zepsuto wydruk obrazu Picassa.

 

sztuki plastyczne


IMG_5994-mRano pradziadek golił się w kuchni. Stawiał lusterko na laminowanym stole i odkręcał kran, a ja siadałam na pralce i przyglądałam się, jak wyciska krem z tubki, rozrabia pianę pędzlem, wydyma policzki, sznuruje wargi, odchyla głowę, płucze maszynkę, wklepuje w skórę wodę kolońską. Bardzo to lubiłam.
Lusterko znalazłam kilka lat po jego śmierci. Od tamtej pory stoi na moim biurku. Czasem patrzę na siebie kątem oka. Było w starym domu, na Śląsku, u babci, znowu w starym domu i przy ulicy G.
Ostatnio Adam niechcący je stłukł, ale potem skleił butaprenem. Mam teraz lustro do robienia picassów. Planuję większą serię.

sztuki plastyczne


IMG_3585

IMG_3608

IMG_3639KADR-RET2

Więcej tu. Z ukłonami dla Łukasza, który nas oprowadził, i Agt, która poleciła nam nocleg.

sztuki plastyczne


IMG_2866
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

sztuki plastyczne


Wstaję ciemno, idę zimno. Nad parkiem słońce, jak demokracja, głupio okrągłe. W tramwaju pachnie żelazkiem, gorąco. Dziewczyny śpią, każda nad książką, mężczyźni ze skruchą patrzą w podłogę. Z ust czuć im grobem – bo nie myją zębów.
Na szybie para, rysuję. Za oknem miasto psuje się z zimna, ja beznadziejnie w tym mieście, w kałużach błoto pod lodem. Czas się kurczy, przestrzeń dłuży, moc truchleje. Zagłada Centrum Handlowe. Galeria fryzur obcięte głowy, święty Mikołaj dług narodowy, dworzec centralny całkiem jak nowy. Karetka fałszuje, tramwaj hamuje i dzwoni. Daj pani daj, dużo zdrowia na cała rodzina. Widok ze złego oka, wysiadam kurwa kurtyna.

sztuki plastyczne


Onanikot tracił z siebie nasienie na ziemię, aby nie wzbudził potomstwa bratu swemu.
Brzydkie, wiem, ale od dawna chciałam to tutaj.

onanikot

[Cytat w pierwszym zdaniu za Biblią Gdańską.]

sztuki plastyczne


img378

sztuki plastyczne


Narysowane na śmiertelnie nudnych ćwiczeniach z antropologii filozoficznej, dawno temu.
img741

sztuki plastyczne


krul lirPonieważ coraz częściej słyszę utyskiwania dotyczące galerii – że rysunki się w niej gubią, że czytelnicy o niej zapominają, itd. – postanowiłam pójść za sugestią jednego z i część rysunków pokazać tutaj.
Proszę bardzo, dzisiaj krul LIR.

 
 
 
 
 
 

sztuki plastyczne


czemunie

sztuki plastyczne


Kiedy starsza z moich młodszych sióstr była jeszcze bardzo malutka, zwykle bawiłam się sama – nie miałam kolegów ani koleżanek z podwórka, bo mieszkaliśmy na uboczu w domu z ogrodem, nie chodziłam do przedszkola, a Iwasz przyjeżdżał tylko od czasu do czasu.
Stwarzałam sobie w wyobraźni światy nie mniej realne niż ten prawdziwy – umiałam to wtedy – i pozwalałam, żeby się z nim przenikały. Odróżniałam wymyślone od prawdziwego, oczywiście – ale tylko w razie potrzeby.

Któregoś dnia, w upalne letnie popołudnie, postanowiłam, że pobawię się w śpiącą królewnę – położę się na leżaku, zamknę oczy i będę udawała, że śpię, a potem przyjdzie książę, obudzi mnie i wreszcie będę mogła bawić się z kimś, a nie sama.
Leżenie okazało się strasznie nudne. Jedyną ciekawą rzeczą był czerwonopomarańczowy kolor moich prześwietlanych słońcem powiek. Minęło dziesięć, może piętnaście minut, nikt nie przyszedł. Uznałam, że albo źle udaję, albo to jakaś bujda z tym księciem, i otworzyłam oczy.
To, co zobaczyłam, sprawiło, że natychmiast zapomniałam o swojej głupiej zabawie. Świat stał się niebieski.

wewte »