Siedziałam za głazem narzutowym i czytałam książkę, po drugiej stronie Adam palił papierosa. Nagle pojawił się S, nasz były przyjaciel, podszedł do Adama i zaczął go płaczliwie przekonywać, że to wszystko moja wina.

Potem Adam i ja pojechaliśmy ze znajomymi squatersami do sklepu.
– Chcecie czerwony chleb? – zapytała sprzedawczyni, podając nam nad ladą dużą siatkę pomarszczonych bordowych bułek.
– Tak, dziękujemy. A czy ma pani kawior do kawy?
– Kawior?
– Tak, kawior do kawy – powtórzyłam trochę niepewnie. – Jaja ryby. Konkretnie chyba… – spojrzałam pytająco na Adama, ale oglądał jakieś plakaty i udawał, że mnie nie słyszy. – Chyba jesiotra…
– Ach, tak – powiedziała sprzedawczyni. – Mam, ale drogo, złoty pięć za sztukę. Podać?
– Tak, poproszę.
Sprzedawczyni położyła na ladzie kapsułkę z tranem. Coś było nie w porządku, spodziewałam się zobaczyć puszkę gęstej białej cieczy. Zawstydziłam się i na wszelki wypadek poprosiłam jeszcze o mleko skondensowane. Kiedy po nie poszła, szybko połknęłam kapsułkę.

Następnie Egipt, przygotowania do ślubu króla. Kapiący złotem ołtarz, wszyscy wystrojeni jak do filmu. Król z ciężkim makijażem, w połyskliwym błękitnym szlafroku. Przyszła królowa najwyraźniej nie chce wychodzić za mąż, bo krzyczy, ucieka, na koniec chowa się pod stojący w rogu ołtarza niewielki stolik ze szklaną płytą na blacie.
Wypięła się tak dogodnie, że bez trudu ją dopadłem. Rytmicznie uderzałem biodrami o krawędź stolika, jej nie widziałem. Myślałem, że tam jest, pod spodem, rozczochrana i spocona, ale równie dobrze mogło jej nie być. Pochyliłem się do przodu, poczułem pod brzuchem chłód szkła i skręciłem się w drgawkach.

Obudziłam się. Nie może być dobrze, pomyślałam z niesmakiem, jeśli zaczyna się od gwałtu. Ale kiedy po chwili znowu zasnęłam, król i królowa stali na ołtarzu uśmiechnięci i trzymali się za ręce. Otworzyli leżący na stole srebrny pokrowiec, sięgnęli do wnętrza wyściełanego krwawym aksamitem, co wyglądało, jakby zanurzali dłonie w wielkiej cipie, wyjęli z niej pierścień i triumfalnie unieśli go do góry.

Młodsza kocica usiadła mi na piersi, tupnęła i miauknęła. Kiedy znowu zasnęłam, przeczytałam w gazecie, że królowa została aktorką serialową i z poświęceniem wypełniała swoje obowiązki. Zagrała w trzech sezonach serialu X, sześciu sezonach serialu Y (który, co prawda, pod koniec stracił już nieco na popularności) i jednym filmie pełnometrażowym, brała także udział w licznych programach telewizyjnych. W szóstym odcinku czwartej serii serialu Y przespała się ze wszystkimi sześcioma końmi śmierci, które zawsze bardzo lubiła.