{"id":9866,"date":"2017-10-15T11:23:45","date_gmt":"2017-10-15T10:23:45","guid":{"rendered":"http:\/\/karo.iwasz.pl\/blog\/?p=9866"},"modified":"2024-09-03T20:20:15","modified_gmt":"2024-09-03T19:20:15","slug":"112","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/karo.iwasz.pl\/blog\/?p=9866","title":{"rendered":"112"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: justify;\">Wczoraj wieczorem, ko\u0142o sz\u00f3stej, sobota. Jedziemy rowerami na wesele Oli i B\u0142a\u017ceja. Znajdujemy na chodniku okulary, Adam wiesza je na p\u0142otku. Jeste\u015bmy ju\u017c prawie na miejscu, mijamy ostatni\u0105 boczn\u0105 ulic\u0119. Po drugiej stronie, na rogu, stoi jaki\u015b m\u0119\u017cczyzna. M\u0142ody, blady, z&nbsp;przystrzy\u017con\u0105 brod\u0105, w d\u017cinsach i swetrze. Jakby na kogo\u015b czeka.<br \/>\nAdam jedzie pierwszy, mija go. Przeje\u017cd\u017cam przez uliczk\u0119. M\u0119\u017cczyzna wbiega mi pod ko\u0142a. Hamuj\u0119. On napiera na rower, podskakuje, macha r\u0119kami jak ta\u0144cz\u0105cy \u017curaw albo pajac, kt\u00f3remu poluzowa\u0142y si\u0119 sznurki. Wyrzuca z siebie jakie\u015b s\u0142owa, szybko, gor\u0105czkowo, ale pierwszej cz\u0119\u015bci nie rozumiem. Potem m\u00f3wi \u201eKocham ci\u0119! Kocham ci\u0119! Jeste\u015b pi\u0119kna!\u201d, i&nbsp;pr\u00f3buje dosta\u0107 si\u0119 ustami do mojej twarzy. Pr\u00f3buje i nie mo\u017ce, bo przeszkadza mu kask, kt\u00f3ry mam nasuni\u0119ty prawie na brwi. S\u0142ysz\u0119, jak uderza czo\u0142em w jego plastikowy daszek.<br \/>\nZdejmuj\u0119 lew\u0105 d\u0142o\u0144 z hamulca i pakuj\u0119 j\u0105 w twarz m\u0119\u017cczyzny. Czuj\u0119 pod palcami wargi, nos, oko. Pcham, ale nie potrafi\u0119 odepchn\u0105\u0107. Drug\u0105 r\u0119k\u0105 wci\u0105\u017c trzymam rower, jedn\u0105 si\u0119 nie uda. Wpadam na to, \u017ce mog\u0119 przecie\u017c \u2013 \u201eAdam!\u201d, krzycz\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Patrz\u0119 na m\u0119\u017cczyzn\u0119 i czuj\u0119, \u017ce musz\u0119 mu to powiedzie\u0107, \u017ce to bardzo wa\u017cne, \u017ceby to us\u0142ysza\u0142. Wi\u0119c m\u00f3wi\u0119. \u201eSpierdalaj\u201d, m\u00f3wi\u0119. Za plecami tamtego pojawia si\u0119 Adam. Uderza go od ty\u0142u, \u0142apie za ubranie, odci\u0105ga ode mnie, przewraca na chodnik. M\u0119\u017cczyzna nie stawia oporu. Adam przewraca go delikatnie, prawie k\u0142adzie. Wygl\u0105da to jak jaki\u015b taniec.<br \/>\nM\u0119\u017cczyzna le\u017cy na chodniku. Jest zupe\u0142nie nieruchomy, otwarte oczy te\u017c si\u0119 nie poruszaj\u0105, ale oddycha. Oddycha szybko. Sweter mu si\u0119 podwin\u0105\u0142, wida\u0107 jasn\u0105 koszul\u0119 w drobne pr\u0105\u017cki, pod koszul\u0105 miarowo unosi si\u0119 i opada lekko wkl\u0119s\u0142y brzuch.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Odstawiamy rowery pod p\u0142otek.<br \/>\n\u2013 Co\u015b jest z nim nie tak \u2013 m\u00f3wi\u0119.<br \/>\n\u2013 Co\u015b jest z nim bardzo nie tak \u2013 m\u00f3wi Adam.<br \/>\n\u2013 Zadzwonisz na 112? \u2013 pytam.<br \/>\n\u2013 Zadzwoni\u0119 na 112 \u2013 m\u00f3wi Adam.<br \/>\nAdam dzwoni, ja patrz\u0119 na le\u017c\u0105cego na chodniku m\u0119\u017cczyzn\u0119. Nie rusza si\u0119, oddycha. Oczy ma szeroko otwarte. Wydaje mi si\u0119, \u017ce w ka\u017cdej chwili mo\u017ce nagle si\u0119 zerwa\u0107 i znowu si\u0119 na mnie rzuci\u0107. Znowu zacz\u0105\u0107 pcha\u0107 si\u0119 do ca\u0142owania. Wola\u0142abym, \u017ceby pr\u00f3bowa\u0142 mnie uderzy\u0107. Jestem wkurwiona. Wyjmuj\u0119 z sakw zapink\u0119 rowerow\u0105, ci\u0119\u017cki \u0142a\u0144cuch w materia\u0142owym pokrowcu. Trafiam na t\u0119 Adama, r\u00f3\u017cow\u0105. Sk\u0142adam j\u0105 na p\u00f3\u0142. Trzymam w lewej d\u0142oni. Czuj\u0119, jak bije moje serce.<br \/>\n\u2013 Powiedzieli, \u017ce przy\u015bl\u0105 policj\u0119 \u2013 m\u00f3wi Adam.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">M\u0119\u017cczyzna zaczyna mruga\u0107. U\u015bwiadamiam sobie, \u017ce przedtem tego nie robi\u0142. Cofam si\u0119. \u201eJestem bogiem\u201d, m\u00f3wi on. \u201eJestem bogiem, u\u015bwiadom to sobie\u201d, m\u00f3wi, rozk\u0142adaj\u0105c r\u0119ce jak ksi\u0105dz, a&nbsp;potem zrywa si\u0119 na nogi i rzuca si\u0119 na Adama. Co\u015b m\u00f3wi. Uderzam go w plecy, pi\u0119\u015bci\u0105, nie \u0142a\u0144cuchem, i krzycz\u0119 \u201eEj!\u201d. Adam \u0142apie go za ubranie i odpycha, ale nie puszcza, tylko trzyma przed sob\u0105 na odleg\u0142o\u015b\u0107 wyci\u0105gni\u0119tej r\u0119ki. M\u0119\u017cczyzna nagle nieruchomieje, jakby go kto\u015b wy\u0142\u0105czy\u0142. Stoi z&nbsp;opuszczonymi r\u0119kami, milczy, nie mruga. Adam stoi przed nim i patrzy mu w oczy.<br \/>\n\u2013 Mo\u017ce odejd\u017a na bok? \u2013 m\u00f3wi\u0119.<br \/>\n\u2013 Wol\u0119, \u017ceby to mnie widzia\u0142, kiedy si\u0119 ocyka.<br \/>\n\u2013 Jest s\u0142aby, prawda? Nie ma tyle si\u0142y, \u017ceby zrobi\u0107 ci krzywd\u0119?<br \/>\n\u2013 Nie ma.<br \/>\nChowam \u0142a\u0144cuch do sakw. Czekamy przecie\u017c na policj\u0119. \u0141adnie by to wygl\u0105da\u0142o. Moje serce si\u0119 uspokaja.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">M\u0119\u017cczyzna znowu si\u0119 w\u0142\u0105cza. Krzyczy co\u015b do Adama, szarpie go. Adam trzyma go na odleg\u0142o\u015b\u0107, obur\u0105cz, za ramiona. Tamten uderza go w twarz, z jednej i z drugiej strony. Adam go policzkuje, raz i nie bardzo mocno, ale stanowczo. M\u0119\u017cczyzna natychmiast nieruchomieje. Znowu stoj\u0105 naprzeciwko siebie. Adam patrzy napastnikowi w oczy, jakby chcia\u0142 go zahipnotyzowa\u0107. Po jakim\u015b czasie widz\u0119, \u017ce lekko si\u0119 u\u015bmiecha.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Podchodz\u0119 do ulicy tak, \u017ceby nie znale\u017a\u0107 si\u0119 w polu widzenia m\u0119\u017cczyzny. Wypatruj\u0119 radiowozu. Przeje\u017cd\u017ca jaki\u015b, ale si\u0119 nie zatrzymuje. Ile to ju\u017c trwa? Tamten znowu si\u0119 w\u0142\u0105cza. Szarpie Adama za odblaskowe szelki, zrzuca mu kask i okulary. Podnosz\u0119 okulary, podaj\u0119 je Adamowi, podnosz\u0119 kask, trzymam. \u201eNarkotyki! Narkotyki!\u201d, krzyczy m\u0119\u017cczyzna i zn\u00f3w nieruchomieje.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Podchodz\u0119 do ulicy. Po paru minutach widz\u0119 karetk\u0119. Mruga kogutami, w\u0142\u0105cza sygna\u0142. Macham. Podje\u017cd\u017caj\u0105 do nas. Adam i m\u0119\u017cczyzna w swetrze stoj\u0105 naprzeciwko siebie. M\u0119\u017cczyzna si\u0119 nie rusza. Podchodz\u0105 ratownicy, pytaj\u0105, co si\u0119 sta\u0142o. Opowiadamy.<br \/>\n\u2013 Chc\u0105 to pa\u0144stwo zg\u0142osi\u0107?<br \/>\n\u2013 Nie, nie. Nic nam nie zrobi\u0142.<br \/>\nZabieraj\u0105 go do karetki. Po drodze si\u0119 w\u0142\u0105cza. Przytrzymuj\u0105 go. Od razu si\u0119 poddaje.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Idziemy. Adam patrzy na swoj\u0105 opon\u0119.<br \/>\n\u2013 Uderzy\u0142em go rowerem. Tylnym ko\u0142em.<br \/>\n\u2013 Jak to?<br \/>\n\u2013 Kiedy mnie zawo\u0142a\u0142a\u015b. Uzna\u0142em, \u017ce nie ma czasu na odstawianie roweru, wi\u0119c go podnios\u0142em i&nbsp;uderzy\u0142em go\u015bcia w plecy tylnym ko\u0142em.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wchodzimy do \u015brodka, zostawiamy rzeczy w szatni, witamy si\u0119, dajemy prezent, bierzemy piwo i&nbsp;siadamy z boku, na schodkach.<br \/>\n\u2013 Co on do ciebie m\u00f3wi\u0142? \u2013 pytam.<br \/>\n\u2013 Ro\u017cne rzeczy, do\u015b\u0107 niesk\u0142adnie, trudno by\u0142o zrozumie\u0107. Cz\u0119sto powtarza\u0142o si\u0119 \u201eCo jest, kurwa?\u201d. M\u00f3wi\u0142, \u017ce go gn\u0119bi\u0142em w dzieci\u0144stwie. I \u017ce ma jakie\u015b dobre numery i tr\u00f3jk\u0119. I \u201eChcesz tego! Wiem, \u017ce tego chcesz!\u201d.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Adam wzdycha.<br \/>\n\u2013 Psychologowie twierdz\u0105, \u017ce jak si\u0119 przed d\u0142u\u017cszy czas patrzy drugiemu cz\u0142owiekowi w oczy, to zadzierzga si\u0119 wi\u0119\u017a.<br \/>\n\u2013 Martwisz si\u0119 o niego?<br \/>\n\u2013 No.<br \/>\nWyci\u0105ga telefon, wchodzi w list\u0119 po\u0142\u0105cze\u0144.<br \/>\n\u2013 Wiesz co\u2026 \u2013 m\u00f3wi. \u2013 To jest troch\u0119 spuki, ale nie mam w wychodz\u0105cych tego telefonu na 112. \u2013 Pokazuje mi. \u2013 Widzisz? Nigdzie dzi\u015b nie dzwoni\u0142em.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wczoraj wieczorem, ko\u0142o sz\u00f3stej, sobota. Jedziemy rowerami na wesele Oli i B\u0142a\u017ceja. Znajdujemy na chodniku okulary, Adam wiesza je na p\u0142otku. Jeste\u015bmy ju\u017c prawie na miejscu, mijamy ostatni\u0105 boczn\u0105 ulic\u0119. Po drugiej stronie, na rogu, stoi jaki\u015b m\u0119\u017cczyzna. M\u0142ody, blady, z&nbsp;przystrzy\u017con\u0105 brod\u0105, w d\u017cinsach i swetrze. Jakby na kogo\u015b czeka. Adam jedzie pierwszy, mija go. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"jetpack_post_was_ever_published":false,"_jetpack_newsletter_access":"","_jetpack_dont_email_post_to_subs":false,"_jetpack_newsletter_tier_id":0,"_jetpack_memberships_contains_paywalled_content":false,"_jetpack_memberships_contains_paid_content":false,"footnotes":""},"categories":[4],"tags":[241,272,33],"class_list":["post-9866","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-wszystko-inne","tag-medycyna","tag-przemoc","tag-zycie-towarzyskie"],"jetpack_featured_media_url":"","jetpack_sharing_enabled":true,"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/karo.iwasz.pl\/blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/9866","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/karo.iwasz.pl\/blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/karo.iwasz.pl\/blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/karo.iwasz.pl\/blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/karo.iwasz.pl\/blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=9866"}],"version-history":[{"count":14,"href":"https:\/\/karo.iwasz.pl\/blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/9866\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11203,"href":"https:\/\/karo.iwasz.pl\/blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/9866\/revisions\/11203"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/karo.iwasz.pl\/blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=9866"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/karo.iwasz.pl\/blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=9866"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/karo.iwasz.pl\/blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=9866"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}