Palcem zahaczam, nawet nie wiem kiedy. Wracam, żeby popeawić literówkę, i w środku słowa otwiera się czarna dziura.
Palcem zahaczam, nawet nie wiem kiedy. Wracam, żeby poprawić literówkę albo coś zmienisię czarna dziura.
Palcem zahaczam, nawet nie wiem kiedy. Wracam, żeby popeawić literówkę, i w środku słowa otwiera się czarna dziura.
Palcem zahaczam, nawet nie wiem kiedy. Wracam, żeby poprawić literówkę albo coś zmienisię czarna dziura.
26.03.2012 | 1:30
Nad krawędzią
„Q” jest jeden i dwa lub „!”
albo „@” po wciśnięciu „Shit”.
26.03.2012 | 1:52
insert tak mnie wkurzał i tak zmniejszał efektywność pisania, że po prostu wyjąłem ten klawisz. mam go w szufladzie.
26.03.2012 | 6:43
@ Patatak:
Sąsiedztwo I i O może mieć zgubny wpływ na zakończenie listu.
@ mrówkodzik: I wszyscy, którzy odwiedzają Cię po raz pierwszy, widząc Twoją klawiaturę, mówią „O, wypadło ci”.
27.03.2012 | 2:43
wiesz co… chyba tak własnie mówią!
tak, może mieć zgubny wpływ.
ja tak mam w smsach głównie, bo przeklęta klawiatura dotykowa.
i tak pisząc do kogoś, kogo znam półoficjalnie albo wręcz oficjalnie, ale z jakichś powodów proszono mnie o kontakt smsowy, potrafię zamiast „pozdrawiam” napisać… ech. zdarzyło mi się dwa razy. a naście razy w ostatniej chwili zredagowałem-się-dziwko.
28.03.2012 | 10:41
A ja się tego wpisu przestraszyłam. Zasięgnęłam informacji, do czego służy klawisz „Insert” i bać się przestałam. Powoduje zatem zjawisko, które i mnie niejednokrotnie się zdarzyło i nie umiałam go usunąć inaczej niż poprzez zamknięcie tekstu i wyłączenie komputera. Innych też ratowałam w ten sposób. A wystarczy nacisnąć nieszczęsny „Insert” ponownie!
29.03.2012 | 9:49
Taki oto dialog z Ulą:
– Pluszaku, ale dasz radę z tą korektą na jutro?
– Nie wiem, Lulu.
– Proszę.
– Ok, posram się.
29.03.2012 | 9:53
Innym razem, kiedy pisałem (po raz pierwszy) pracę zaliczeniową z Historii literatury polskiej, a jakże, z Conrada, pod koniec pracy wcisnął mi się taki skrót klawiszowy, że cały tekst ułożył się alfabetycznie wedle akapitów. Zbladłem. Ponawrzucałem maszynie „kurwów” i „chujów” i przepisałem od początku.
Kiedy opowiedziałem o tym koledze, dostał ataku śmiechu. Gdy już osuszył łzy, spytał:
– A coś takiego jak kontrol zet znasz?
29.03.2012 | 2:14
Do czego służy kontrol zet?