dla K

schodzę na dół, do piekła
i muzyka mi wszystko otwiera
choć to nie ja, to pan Hamil śpiewa
(to o pustym domu i dorosłych dzieciach)

schodzę na dół, do toalety
Cerber się do mnie przymila
Charon nie bierze monety
Erynie ścierają makijaż

no i ona (jakaś, nieznajoma)
wiem, że za mną idzie
nie muszę się wcale oglądać
wiem, bo ją słyszę

idę na dół, po schodach
a za mną ona
słyszę, nie patrzę
idzie i płacze

nie mogę
dlaczego?
to przecież nie moja
to nie przeze mnie

pewnie pogryzły ją węże
nie mogę nic dla niej (nie muszę!)
po prostu się nie obejrzę
to będzie najlepsze

wracam na górę
ściskając swój lśniący pieniążek
nikomu nie powiem
sam niezbyt rozumiem