Siedzę w pracy, przychodzi A. Do Adama. Adama nie ma, więc rozmawiamy chwilę, a potem A się żegna.
– Do widzenia – mówi. – Idę cierpieć.
– Miłego cierpienia.
– Nie mówię „nawzajem”.
– Dziękuję.
Siedzę w pracy, przychodzi A. Do Adama. Adama nie ma, więc rozmawiamy chwilę, a potem A się żegna.
– Do widzenia – mówi. – Idę cierpieć.
– Miłego cierpienia.
– Nie mówię „nawzajem”.
– Dziękuję.
23.09.2011 | 7:01
I poszła, pewnie toczyć.
23.09.2011 | 7:03
Ale to mężczyzna był!
23.09.2011 | 7:13
ha, ale stereotyp ze mnie wylas! jak cierpienie, to zaraz, że kobieta. no, no.
to jakiś fajny ten A musi być.
23.05.2012 | 1:38
No, jest. Taki zakrzepły w zgorzknieniu.