nauki przyrodnicze


Dostałam od Adama gablotkę z szesnastoma przegródkami. Umieściłam w niej następujące przedmioty:

kostka do gry plastikowa biała;
kostki do gry obsydianowe, sztuk sześć;
dziupla luzem mała;
(do czwartej przegródki Adam włożył karteczkę)
kamyki, szkiełko i gumowa żółta choinka lub zatyczka do ucha, znad morza;
ostrzeżenia z bibułek papierosowych, umieszczane w opakowaniach przed piątą od końca bibułką, dużo;
uszko od stłuczonej filiżanki;
pryzmat szklany;
śruba z nakrętką stalowa duża;
papierowe kółko z opakowania lekarstw, z napisem LOVE, oraz kawałek rośliny przypominający małą włochatą łapkę;
znalezione w fortach czerwone pokrętło z trójkątem oraz wróżby z ciasteczek z wróżbą, sztuk dwie;
bączek plastikowy czarno-srebrny;
wyrwane zęby trzonowe moje, sztuk dwie;
złota dziesięciorublówka z 1899 roku, po prababci;
znalezione jednogroszówki, sztuk dwie;
nakrętka stalowa duża.

nauki przyrodnicze


Jadąc rano do pracy (rowerem pod górkę przez most), poczułam, że powietrza jest jakoś za mało. Może uchodzi z Ziemi, bo nagle spadło ciśnienie. I teraz się podusimy, jak wujek pedofil, co zmarł na POChP – to trochę potrwa, bo to trochę trwa. Nie chcę tak umierać, ale uciec nie ma, ani gdzie, ani jak. (Wujek nie żyje, cieszą się dzieci, przez mętne niebo samolot leci; ledwo leci).
Parę dni temu Adam opowiadał mi o kawce, która umarła w nocy, a rano wyszło z niej więcej robaków, niż ważyło to, co zostało. I o chorym gołębiu, co jak go weterynarz usypiał, to nie mógł znaleźć żyły i musiał zrobić zastrzyk w kark.
Ale kto wie, jak się zaczną dusić, może zmienią prawo. Dzień dobry, ty w te upały jak?

nauki przyrodnicze


Czy to można po prostu zarządzić? Która naprawdę jest godzina?
Podobno przy jesiennej zmianie czasu wszystkie pociągi zatrzymują się na godzinę w środku nocy. Ale co robią na wiosnę?
Znowu nam zabrano, nie wyspałam się. Ale niech tam. Będziemy mieli dłuższe letnie wieczory.

nauki przyrodnicze


gdy noc bezdenna ukwiazdy obrzmiałe
w dotkliwym ogrodzie mękała
na obłąganku stygnącym porankiem
krukaczka złowistna siedziała

zaś w cieniu trującji nad brzegiem znałuży
patatak na gęślum przygrywał
tam gdzie ślinabab rósł tkliwy choć duży
i słodkie żale wspomijał

analie kwitły mentale wzrastało
rozskosznie pachniały zestudnie
i prawdzinóżką się niby sięgało
i zełka się szkliły przecudnie

kocica w miauczce mknie w gorącz ścierwiska
sobotwór odprawia niewpory
kot niewiedzialny pięść w dziesięść zaciska
by fichtać gęsienic otwory

i mylślą złuchają i paczą na Pana
lecz sens im i prawda umyska
bo tautologia jak bańka mydlana
kulista jest pusta i śliska

nauki przyrodnicze


nauki przyrodnicze


[Dawno nie było.
Najlepsze frazy wyszukiwarek z ostatnich 30 dni w formie wiersza, proszę. Jeden wers odpowiada jednej frazie. Frazy przytaczam w oryginalnym brzmieniu, poprawiam tylko ortografię.]

dziewczyny z karpiem
kiedy szedłem szukać szynki

umysł jako podmiot poznający
pokój starszej pani
księżyc to placebo
smutno jest być solipsystą
całuj mnie jesienią

amatorka
szczupła miesięcy kochasz a
zimna bez serca

wiersze o cipce
ślimak do nasion
zamknięta pistacja

definicje logika
milosc szkic
wenflon krew
ruchaj mnie
medycyna śmierć
powiesiła się

skup złomu
koniec świata
maszyna snów
zęby szczura
dwa księżyce na niebie

klatka schodowa
stopnie do piekła
milosc szkic
medycyna śmierć

pistacje
jak się otwierają pistacje

zęby szczura
powiesiła się

nauki przyrodnicze


Wstaję ciemno, idę zimno. Nad parkiem słońce, jak demokracja, głupio okrągłe. W tramwaju pachnie żelazkiem, gorąco. Dziewczyny śpią, każda nad książką, mężczyźni ze skruchą patrzą w podłogę. Z ust czuć im grobem – bo nie myją zębów.
Na szybie para, rysuję. Za oknem miasto psuje się z zimna, ja beznadziejnie w tym mieście, w kałużach błoto pod lodem. Czas się kurczy, przestrzeń dłuży, moc truchleje. Zagłada Centrum Handlowe. Galeria fryzur obcięte głowy, święty Mikołaj dług narodowy, dworzec centralny całkiem jak nowy. Karetka fałszuje, tramwaj hamuje i dzwoni. Daj pani daj, dużo zdrowia na cała rodzina. Widok ze złego oka, wysiadam kurwa kurtyna.

nauki przyrodnicze


Kiedy byłyśmy małe, rodzice hodowali króliki. Za garażem, tam gdzie pod koniec wojny Bucholz zastrzelił Malinkego (lub odwrotnie), stały przy ścianie klatki z desek i siatki ogrodzeniowej. Starsza z moich młodszych sióstr i ja często tam chodziłyśmy. Głaskałyśmy króliki, zaglądałyśmy w ich dziwne czerwone oczy, karmiłyśmy mleczami i trawą. Niektóre miały kolczyk w jednym uchu, jak Adaś, najlepszy przyjaciel rodziców, który parę lat później przedawkował heroinę, i wyglądały bardzo zawadiacko. Czasami rodziły się młode – łyse i różowe.
Któregoś dnia wszystkie zniknęły. Mama powiedziała, że tata wywiózł je do lasu.

nauki przyrodnicze


drzewa

nauki przyrodnicze


Kiedy starsza z moich młodszych sióstr była jeszcze bardzo malutka, zwykle bawiłam się sama – nie miałam kolegów ani koleżanek z podwórka, bo mieszkaliśmy na uboczu w domu z ogrodem, nie chodziłam do przedszkola, a Iwasz przyjeżdżał tylko od czasu do czasu.
Stwarzałam sobie w wyobraźni światy nie mniej realne niż ten prawdziwy i pozwalałam, żeby się z nim przenikały. Odróżniałam wymyślone od prawdziwego, oczywiście – ale tylko w razie potrzeby.

Któregoś dnia, w upalne letnie popołudnie, postanowiłam, że pobawię się w śpiącą królewnę – położę się na leżaku, zamknę oczy i będę udawała, że śpię, a potem przyjdzie książę, obudzi mnie i wreszcie będę mogła bawić się z kimś, a nie sama.
Leżenie okazało się strasznie nudne. Jedyną ciekawą rzeczą był czerwonopomarańczowy kolor moich prześwietlanych słońcem powiek. Minęło dziesięć, może piętnaście minut, nikt nie przyszedł. Uznałam, że albo źle udaję, albo to jakaś bujda z tym księciem, i otworzyłam oczy.
To, co zobaczyłam, sprawiło, że natychmiast zapomniałam o swojej głupiej zabawie. Świat stał się niebieski.

nauki przyrodnicze


Słowa kluczowe czerwiec–lipiec.
Podaję najciekawsze, tym razem nie wierszem, a wg kolejności z licznika. Pisownia oryginalna.

niszczą blone porno
Szkic Podfruwajki
co to nieadekwatność
wujek czas wolny dzieci
napisy na piżamy
stroje ludowe skup
nie akceptuję swojego gejostwa
czy psychiarta moze umawiac sie z pacjentka
co to znaczy wypiąć się do kogoś gołym tyłkiem
jak uwieść faceta biseksualistę
łaskotali pannę
opatrunkiem na oku
romans lekarz etyka
Zaczepiał was kiedyś pedofil?
sutanna ma guzików
PYSK DZIKA
przjęzyczenie albo potówr mityczny
olej święcony
molestowanie łaskotanie
wiersze o długiej nieobecności
pielegniarka tortury
skup kopyt plastykowych ceny
muza poety
jak otworzyć zamkniętą pistacje
świntuchy amatorki
zatęchła woda w studni
po operacji został opiłek (igła)
jak poderwać listonosza
jak wygląda kapitalista
karuzela kukiel blog

« wtewewte »